Czy WIBOR naprawdę pokazuje koszt kredytu? Tego wielu kredytobiorców nigdy nie dowiedziało się w banku przy podpisywaniu umowy

Czy WIBOR naprawdę pokazuje koszt kredytu
Czy WIBOR naprawdę pokazuje koszt kredytu? Tego wielu kredytobiorców nigdy nie dowiedziało się w banku przy podpisywaniu umowy

Przez lata tysiące osób słyszały w bankach bardzo prosty przekaz:

„Rata rośnie, bo rośnie WIBOR. Tak działa rynek.”

Problem polega na tym, że większość kredytobiorców nigdy nie dostała realnego wyjaśnienia, czym WIBOR właściwie jest, skąd się bierze i dlaczego wpływa na ich kredyt hipoteczny przez 20, 25 albo 30 lat.

Dziś właśnie wokół tego toczy się coraz więcej sporów sądowych.

Nie chodzi wyłącznie o pytanie, czy WIBOR jest zgodny z prawem. Dzisiaj częściej chodzi o coś innego, mianowicie:

czy konsument został uczciwie poinformowany o mechanizmie działania kredytu i rzeczywistym ryzyku finansowym.

Czym jest WIBOR i dlaczego nie był tworzony dla kredytobiorców?

WIBOR, czyli Warsaw Interbank Offered Rate, powstał na początku lat 90. jako wskaźnik rynku międzybankowego. Miał pokazywać, po jakiej cenie banki są gotowe pożyczać sobie pieniądze nawzajem.

Rynek międzybankowy nie jest rynkiem konsumenckim. To bardzo ważne rozróżnienie.

Rynek międzybankowy to przestrzeń profesjonalnych instytucji finansowych, które rozumieją mechanizmy płynności, ryzyka stopy procentowej, instrumentów finansowych i benchmarków.

Chociaż WIBOR powstał dla banków, z czasem zaczęto go używać do oprocentowania kredytów dla zwykłych ludzi.

W praktyce banki budowały umowy według prostego wzoru:

WIBOR + marża banku = oprocentowanie kredytu

Efekt?

Gdy WIBOR rósł, rata rosła automatycznie.

Nawet wtedy, gdy przeciętny kredytobiorca nie rozumiał:

  • kto ustala WIBOR,
  • jak powstaje,
  • czy opiera się na realnych transakcjach,
  • czy odzwierciedla faktyczny koszt finansowania banku,
  • jak bardzo może wzrosnąć rata kredytu.

Czy problem WIBOR dotyczy tylko wskaźnika, czy całej umowy kredytu?

To bardzo ważne z punktu widzenia sporów sądowych. Coraz częściej podnoszony argument nie brzmi: „WIBOR jest nielegalny”.

To byłoby zbyt daleko idące uproszczenie. Znacznie ważniejsze jest inne pytanie: czy bank prawidłowo i przejrzyście wyjaśnił konsumentowi mechanizm działania zmiennego oprocentowania oraz realne ryzyko finansowe.

To właśnie tutaj pojawia się dyrektywa 93/13, przepisy o klauzulach abuzywnych i obowiązek transparentności wobec konsumenta.

Nawet jeśli sam wskaźnik jest formalnie dopuszczony do stosowania, to sposób jego wykorzystania w konkretnej umowie nadal może podlegać kontroli sądu. Często można usłyszeć: „To normalne, że rata rośnie” – ale czy klient wiedział, jak bardzo?

Wielu kredytobiorców dopiero po podwyżkach stóp procentowych zobaczyło skalę problemu. Raty rosły często o kilkaset, a czasem nawet o kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Wtedy pojawiło się pytanie: czy konsument naprawdę został wcześniej poinformowany o rzeczywistej skali ryzyka?

To nie jest wyłącznie dyskusja ekonomiczna. To bardzo konkretny problem prawny.

W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie podkreślano, że konsument powinien być w stanie ocenić konsekwencje ekonomiczne umowy jeszcze przed jej podpisaniem.

Nie chodzi więc tylko o to, czy klient podpisał dokument. Chodzi o to:

  • czy rozumiał mechanizm,
  • czy bank wyjaśnił jego działanie,
  • czy ryzyko zostało przedstawione uczciwie i przejrzyście.

Dlaczego sprawy WIBOR wracają do sądów?

Ponieważ sam sektor finansowy rozpoczął reformę wskaźników referencyjnych.

Najpierw mówiło się o zastąpieniu WIBOR przez WIRON (Warsaw Interest Rate Overnight).

Później kierunek reformy zmieniono.

Obecnie docelowym wskaźnikiem ma być POLSTR (Polish Short Term Rate), który jako transakcja jednodniowa odzwierciedla realny, najkrótszy koszt pieniądza. Zmiana jest sukcesywnie wdrażana, a jej pełne wprowadzenie dla kredytów hipotecznych planuje się na 2027 rok.

To nie oznacza automatycznie, że wszystkie stare umowy są nieważne. Jednak nasuwa bardzo istotne pytanie:

skoro dziś mówi się o potrzebie większej przejrzystości i wiarygodności wskaźników, to dlaczego przez lata kredyty hipoteczne konsumentów opierano właśnie na WIBOR?

To jeden z argumentów coraz częściej podnoszonych w sporach sądowych.

📚

Przydatne artykuły o WIBOR:

Czy sprawy WIBOR dopiero się zaczynają?

Najważniejsze jest jednak to, że sprawy WIBOR coraz rzadziej dotyczą wyłącznie samego wskaźnika.
Zaczynają za to dotyczyć:

  • transparentności umowy,
  • obowiązków informacyjnych banku,
  • sposobu przedstawienia ryzyka,
  • konstrukcji klauzul oprocentowania,
  • realnej świadomości konsumenta.

Te kwestie otwierają kolejny etap tej dyskusji, dlatego w drugiej części pokażemy:

  • dlaczego banki osiągały rekordowe zyski przy wysokich ratach kredytów,
  • czy WIBOR rzeczywiście odzwierciedlał koszt finansowania kredytów hipotecznych,
  • jakie argumenty pojawiają się dziś w sądach,
  • oraz dlaczego coraz więcej kredytobiorców decyduje się analizować swoje umowy.

Jeżeli masz kredyt hipoteczny oparty o WIBOR i chcesz sprawdzić, jak wygląda Twoja sytuacja prawna – Vindigo Kancelaria Adwokacka Pietrak & Paździora analizuje umowy kredytowe pod kątem transparentności klauzul oprocentowania, ryzyka konsumenckiego oraz aktualnej praktyki sądowej.

WIBOR w sporach sądowych – Kancelaria Vindigo wspiera kredytobiorców w walce z bankami!

 

Masz umowę kredytową opartą na WIBOR?
Wyślij ją na biuro@vindigo.com.pl – przeanalizujemy ją dla Ciebie za darmo.

adwokat Adam Pietrak

Adam Pietrak

Partner w Kancelarii Adwokackiej Vindigo Pietrak&Paździora Sp.p. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studiów Podyplomowych Uniwersytetu Łódzkiego (Wycena Nieruchomości). Wpisany na listę adwokatów prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi. Numer licencji: (LOD/Adw/1206)

Udostepnij post