W sprawach frankowych wielu klientów myśli, że najtrudniejszy etap kończy się w chwili uzyskania prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy kredytu. I rzeczywiście – prawomocne ustalenie nieważności umowy frankowej to moment przełomowy. Tyle że praktyka pokazuje, że nawet po takim wyroku druga strona czasem próbuje jeszcze budować konstrukcje, które mają osłabić skutki przegranego procesu.
Tak było w historii pana Marka.
To anonimowe studium przypadku dotyczy sprawy przeciwko Getin Noble Bank S.A. w upadłości, a więc bankowi, którego sytuacja nadal pozostaje jednym z najważniejszych tematów dla frankowiczów. Oficjalne informacje BFG wskazują, że Getin Noble Bank pozostaje bankiem w upadłości, a masą upadłości zarządza syndyk.
W tej sprawie mieliśmy już prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego do franka szwajcarskiego (CHF). Sprawa co do zasady została więc rozstrzygnięta. Mimo to syndyk wystąpił następnie z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, przedstawiając propozycję, która w praktyce ignorowała skutki prawomocnego orzeczenia i próbowała rozliczać strony tak, jakby nieważnej umowy frankowej w ogóle wcześniej prawomocnie nie oceniono.
Złożyliśmy odpowiedź na ten wniosek i domagaliśmy się jego odrzucenia. Sąd na posiedzeniu niejawnym wniosek syndyka odrzucił.
Ta historia jest ważna nie tylko dla klientów, którzy już wygrali sprawę frankową z Getin Noble Bankiem w upadłości. Jest ważna także dla tych, którzy chcą zrozumieć, co naprawdę oznacza prawomocny wyrok nieważności umowy CHF i dlaczego po takim wyroku nie można dowolnie negocjować od nowa czegoś, co zostało już sądowo przesądzone. Zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. prawomocne orzeczenie wiąże strony, sąd, który je wydał, a także inne sądy i organy państwowe.
Pan Marek był naszym klientem w sprawie dotyczącej kredytu frankowego zawartego z Getin Noble Bankiem, w której zapadł już prawomocny wyrok ustalający, że umowa jest nieważna.
To podstawowy punkt wyjścia.
Prawomocny wyrok nie jest opinią, sugestią ani jedną z kilku równorzędnych interpretacji. To wiążące rozstrzygnięcie sądu. Kodeks postępowania cywilnego stanowi, że orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz także inne sądy oraz inne organy państwowe. Dodatkowo wyrok prawomocny korzysta z powagi rzeczy osądzonej w granicach określonych w art. 366 k.p.c.
W praktyce oznacza to prostą rzecz: po prawomocnym ustaleniu nieważności umowy frankowej nie można zachowywać się tak, jakby ten wyrok nie istniał.
Mimo to po prawomocnym zakończeniu sprawy syndyk Getin Noble Bank S.A. w upadłości wystąpił z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. Sama instytucja zawezwania do próby ugodowej co do zasady służy temu, by strony mogły spróbować zakończyć spór polubownie. Jednak w tej sprawie problem polegał na czymś znacznie poważniejszym niż zwykła propozycja ugody.
Z przedstawionego stanu faktycznego wynikało, że syndyk w praktyce próbował zbudować propozycję ugodową tak, jakby umowa frankowa była ważna. W zawezwaniu przyjął własny sposób przeliczenia świadczeń, odwołując się do kursu 2,94 CHF, i przedstawiał rozliczenie w taki sposób, jakby strony miały po prostu wzajemnie zrzec się roszczeń i „wyjść na zero”.
Na pierwszy rzut oka dla osoby spoza tej dziedziny taka propozycja mogłaby brzmieć „ugodowo”. W rzeczywistości problem był fundamentalny.
Jeżeli istnieje już prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy frankowej, nie można następnie konstruować ugody opartej na założeniu przeciwnym, czyli na przyjęciu, że ta sama umowa jest jednak ważna i może stanowić podstawę dalszego rozliczenia według nowej, dogodnej dla syndyka wersji.
To nie jest zwykła różnica stanowisk negocjacyjnych. To próba stworzenia konstrukcji, która pomija skutki prawomocnego orzeczenia.
W naszej odpowiedzi na wniosek właśnie na to zwróciliśmy uwagę. Wskazaliśmy, że syndyk nie może ignorować prawomocnego wyroku nieważności umowy CHF i proponować ugody opartej na założeniu odwrotnym do tego, które zostało już prawnie przesądzone. Podnieśliśmy także, że w sprawie nie było merytorycznych podstaw do takiej próby ugodowej, bo proponowana konstrukcja była sprzeczna z logiką prawomocnie zakończonego sporu.
Sąd na posiedzeniu niejawnym wniosek syndyka odrzucił.
To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto jasno powiedzieć frankowiczom.
Prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy CHF nie jest wyłącznie „papierem do pokazania”. Ma realną moc prawną. Art. 365 § 1 k.p.c. przewiduje, że orzeczenie prawomocne wiąże strony, sąd, który je wydał, a także inne sądy i organy państwowe. Art. 366 k.p.c. dotyczy natomiast powagi rzeczy osądzonej.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że przepisy o związaniu prawomocnym wyrokiem i powadze rzeczy osądzonej służą stabilności sytuacji prawnej i uniemożliwiają podważanie tego, co zostało już prawomocnie rozstrzygnięte między stronami.
W praktyce oznacza to, że po prawomocnym wyroku nieważności umowy frankowej nie można prowadzić „negocjacji”, które zakładają, że umowa jest ważna i że można od nowa ustalać jej skutki tak, jakby wcześniejszego wyroku nie było.
Sama idea ugody nie jest zła. W wielu sprawach rozsądna ugoda może mieć sens. Jednak ugoda po wyroku ma sens tylko wtedy, gdy respektuje to, co zostało już prawomocnie rozstrzygnięte.
W sprawie pana Marka było odwrotnie.
Nie mieliśmy do czynienia z propozycją wykonania skutków wyroku albo z uczciwą próbą uporządkowania rozliczeń po nieważności umowy. Mieliśmy do czynienia z próbą zbudowania alternatywnego modelu rozliczenia, w którym prawomocnie nieważna umowa frankowa miałaby zostać potraktowana tak, jakby była ważna.
Właśnie dlatego domagaliśmy się odrzucenia wniosku syndyka. I właśnie dlatego klient nie miał żadnych podstaw, by godzić się na taką propozycję.
To bardzo ważna lekcja dla frankowiczów: nie każda ugoda po wyroku jest korzystna, a niektóre propozycje „dogadania się” mogą w rzeczywistości zmierzać do osłabienia skutków wcześniej wygranej sprawy.
W sprawie pana Marka istotne było również to, że klient dokonał potrącenia w postępowaniu upadłościowym.
To nie była więc sytuacja, w której strony pozostawały w pełni nierozliczone i dopiero szukały jakiejkolwiek formuły porozumienia. Sytuacja rozliczeniowa była już ukształtowana, a klient skorzystał z instrumentów przewidzianych prawem upadłościowym. Prawo upadłościowe przewiduje, że wierzyciel, który chce skorzystać z prawa potrącenia, powinien złożyć stosowne oświadczenie najpóźniej przy zgłoszeniu wierzytelności.
W praktyce oznaczało to, że nie było żadnych sensownych podstaw merytorycznych, aby klient wchodził w ugodę skonstruowaną w oderwaniu od prawomocnego wyroku i od rzeczywistego stanu rozliczeń.
Obecnie pozostaje oczekiwanie na zaspokojenie klienta w postępowaniu upadłościowym.
Historia pana Marka jest ważna dla osób, które:
Najważniejsze wnioski są trzy.
To najkrótsze i najuczciwsze podsumowanie tej sprawy.
Jeżeli po prawomocnym wyroku nieważności umowy frankowej druga strona przedstawia propozycję, która respektuje ten wyrok i dotyczy wyłącznie technicznego uporządkowania skutków rozliczeń, taka propozycja może podlegać ocenie.
Jeżeli jednak propozycja ugodowa ignoruje sam fundament wcześniejszego rozstrzygnięcia i próbuje wrócić do założenia, że nieważna umowa CHF była jednak ważna, to nie mówimy już o uczciwej ugodzie, lecz o próbie zbudowania konstrukcji sprzecznej z prawomocnie ustalonym stanem prawnym.
Historia pana Marka dobrze to pokazuje. Po wygranej sprawie frankowej przeciwko Getin Noble Bank S.A. w upadłości klient nie musiał godzić się na rozwiązanie, które neutralizowałoby skutki prawomocnego wyroku. Zareagowaliśmy procesowo, złożyliśmy odpowiedź na wniosek syndyka i domagaliśmy się jego odrzucenia. Sąd na posiedzeniu niejawnym wniosek odrzucił.
Nie wszystko, co jest nazwane „ugodą”, rzeczywiście służy zgodnemu z prawem zakończeniu sprawy.
W sprawach frankowych po prawomocnym wyroku nadal trzeba czytać każde pismo bardzo uważnie. Zwłaszcza wtedy, gdy po drugiej stronie występuje syndyk Getin Noble Banku w upadłości, a propozycja rozliczenia wygląda pozornie prosto, ale w rzeczywistości pomija skutki wcześniejszego, wiążącego orzeczenia sądu. Oficjalne informacje BFG potwierdzają, że w postępowaniu upadłościowym Getin Noble Banku sprawy dotyczące wierzytelności, potrącenia czy majątku powinny być kierowane do syndyka.
Dlatego po wyroku nie warto działać samodzielnie na podstawie ogólnego wrażenia, że „może lepiej już to podpisać i mieć spokój”. Najpierw trzeba sprawdzić, czy propozycja rzeczywiście jest zgodna z prawomocnym wyrokiem i czy nie prowadzi do obejścia jego skutków.
W Vindigo Kancelaria Adwokacka Pietrak & Paździora analizujemy nie tylko same pozwy i umowy frankowe, ale także pisma składane już po wyroku – w tym propozycje ugodowe, działania syndyka i kwestie rozliczeń w postępowaniu upadłościowym. Bo czasem właśnie po wygranej sprawie trzeba najbardziej uważać na to, by nie oddać tego, co zostało już dla klienta prawomocnie wywalczone.
Jeżeli masz kredyt frankowy, prowadzisz spór z bankiem albo obawiasz się pozwu o zwrot kapitału, sprawa C-753/24 nie jest dla Ciebie abstrakcją.
To jedna z tych spraw, które mogą przełożyć się na realną obronę procesową w tysiącach postępowań. Właśnie dlatego warto śledzić ten wyrok i nie opierać swojej sytuacji wyłącznie na ogólnych hasłach typu „bank i tak zawsze odzyska kapitał” albo „przedawnienie wszystko załatwia”. Praktyka jest bardziej złożona i będzie zależała od dokładnej treści orzeczenia TSUE.
W Vindigo Kancelaria Adwokacka Pietrak & Paździora analizujemy nie tylko same umowy frankowe, ale również roszczenia banków po stwierdzeniu nieważności umowy, w tym zarzut przedawnienia i wpływ najnowszego orzecznictwa TSUE na strategię procesową konsumenta.
Jeżeli masz sprawę frankową i chcesz ocenić, jakie znaczenie może mieć dla Ciebie wyrok TSUE z 16 kwietnia 2026 r., warto przeanalizować dokumenty i przebieg sporu, zanim zrobi to bank.
Partner w Kancelarii Adwokackiej Vindigo Pietrak&Paździora Sp.p. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studiów Podyplomowych Uniwersytetu Łódzkiego (Wycena Nieruchomości). Wpisany na listę adwokatów prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi. Numer licencji: (LOD/Adw/1206)
Kancelaria Adwokacka VINDIGO PIETRAK & PAŹDZIORA SP.P. oferuje kompleksową pomoc prawną dla osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych na terenie całego kraju. Nasza siedziba znajduje się w Łodzi, posiadamy również oddziały w Warszawie, Krakowie i Sieradzu jednak reprezentujemy Klientów przed sądami i urzędami na obszarze całej Polski. Zapewniamy profesjonalizm i poufność każdej prowadzonej sprawy, dbając o najwyższe standardy obsługi Klienta.
Projekt strony Business Hero © 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone | Kancelaria Adwokacka Vindigo Pietrak & Paździora SP.P