Mieszkanie sprzedane przez komornika nie zawsze zamyka sprawę. Czasem dopiero wtedy zaczyna się prawdziwe pytanie: czy w ogóle wolno było prowadzić tę egzekucję?

Mieszkanie sprzedane przez komornika nie zawsze zamyka sprawę.

Znaczenie przedawnienia i skutków wcześniejszych egzekucji

Pani Janina przyszła do nas z historią, którą wiele osób uznałoby za definitywnie zamkniętą: dawny dług, stary tytuł, kolejne egzekucje, a finalnie sprzedaż nieruchomości. 

Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało jak sprawa sprzed lat, do której nie da się już wrócić. Problem w tym, że w takich sprawach decydują nie emocje i urzędowe pieczątki, lecz chronologia, podstawy umorzeń i skutki przedawnienia.

W tej sprawie właśnie to okazało się kluczowe.

Tu pojawia się najważniejszy element tej historii

W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie ma zgody na mechaniczne myślenie, że „skoro kiedyś była egzekucja, to wierzyciel jest bezpieczny na zawsze”. Uchwała SN z 19 lutego 2015 r., III CZP 103/14, stwierdza wprost, że umorzenie postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela niweczy skutki przerwania biegu przedawnienia wywołanej wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Mówiąc prościej: nie każda dawna egzekucja ratuje wierzyciela. Jeżeli sam wycofał inicjatywę, nie może później udawać, że termin przedawnienia został skutecznie wstrzymany.

Jeszcze mocniejszy staje się ten argument, gdy w starych aktach pojawiają się umorzenia z mocy prawa, wynikające z bezczynności wierzyciela na gruncie dawnego art. 823 k.p.c. Sąd Najwyższy wskazywał, że takie umorzenie następowało ex lege, 

a postanowienie miało charakter deklaratoryjny. Co więcej, do skutków takiego umorzenia stosowano odpowiednio regułę, według której wniosek egzekucyjny po takim zakończeniu nie wywołuje już skutku także w zakresie przerwy biegu przedawnienia. To właśnie dlatego w sprawach podobnych do sprawy pani Janiny nie wolno patrzeć na jedną datę, tylko na cały łańcuch kolejnych egzekucji i każde ich zakończenie z osobna.

W praktyce oznacza to jedno: jeżeli wcześniejsze egzekucje są umarzane w sposób niweczący skutek przerwania biegu przedawnienia, to późniejsza egzekucja może zostać wszczęta już wtedy, gdy roszczenie jest przedawnione. Jeżeli natomiast dłużnikiem jest konsument, ocena ta nabiera jeszcze większego znaczenia.

Jak ograniczyć egzekucję?

Nie zawsze da się od razu zatrzymać całą egzekucję. Czasem realnym celem jest jej ograniczenie. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy dług istnieje, ale egzekucja jest prowadzona zbyt szeroko lub w sposób nadmiernie uciążliwy. 

Dłużnik powinien sprawdzić przede wszystkim zajęcie wynagrodzenia i rachunku bankowego oraz to, czy komornik respektuje ograniczenia ustawowe (kwoty wolne, wyłączenia świadczeń socjalnych). W wielu przypadkach możliwe jest także ograniczenie egzekucji poprzez zmianę sposobu jej prowadzenia na mniej uciążliwy (art. 799 § 1 k.p.c.). 

W praktyce duże znaczenie mają również negocjacje z wierzycielem. Komornik działa na jego wniosek – jeżeli wierzyciel zgodzi się na raty albo wstrzymanie egzekucji, komornik co do zasady dostosowuje się do takiej decyzji. 

Jak wygasić egzekucję?

Egzekucja może zostać zakończona przez spłatę zadłużenia wraz z kosztami, cofnięcie wniosku przez wierzyciela, umorzenie postępowania egzekucyjnego albo prawomocne pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności. 

W sprawach konsumenckich trzeba dodatkowo sprawdzić, czy tytuł nie powstał na podstawie wadliwej umowy lub bez rzeczywistej kontroli sądu nad nieuczciwymi postanowieniami umownymi. Ma to szczególne znaczenie w sprawach opartych na nakazach zapłaty, wekslach, umowach pożyczki czy kredytach. 

Ochrona konsumenta w postępowaniu egzekucyjnym

Obecny art. 804 § 2 k.p.c. przewiduje, że gdy z treści tytułu wykonawczego wynika upływ terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia przeciwko konsumentowi, 

a wierzyciel nie przedłoży wymaganego dokumentu, organ egzekucyjny odmawia wszczęcia egzekucji. Dodatkowo art. 825 pkt 1^1 k.p.c. pozwala umorzyć egzekucję na wniosek dłużnika, gdy roszczenie było już przedawnione przed wszczęciem egzekucji, 

a wierzyciel nie wykaże skutecznej przerwy przedawnienia. To nie jest detal proceduralny. To jest realna tarcza ochronna konsumenta.

Analiza sprawy i działania procesowe

W sprawie pani Janiny nie było miejsca na pobieżne podejście – w pierwszej kolejności przeprowadziliśmy szczegółową analizę chronologii zdarzeń, a następnie analizę wezwań do zapłaty. Wskazaliśmy, że przy takim układzie dawnych egzekucji i umorzeń bardzo poważnie rysuje się teza o bezprawnym prowadzeniu późniejszej egzekucji, która doprowadziła do utraty mieszkania. Odpowiedzi komornika i sądu były odmowne. Innymi słowy, instytucje nie uznały odpowiedzialności na etapie przedsądowym.

Na tym jednak ta historia się nie kończy.

W związku z tym, że wezwania nie przyniosły efektu, został wniesiony pozew. To właśnie moment, w którym sprawa z osobistej tragedii zamienia się w twardy spór 

o odpowiedzialność za konkretną szkodę. Ustawa o komornikach sądowych stanowi wyraźnie, że komornik ma obowiązek naprawić szkodę wyrządzoną przez niezgodne

z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności, a Skarb Państwa odpowiada za tę szkodę wraz z komornikiem. To nie jest puste hasło, lecz ustawowa podstawa odpowiedzialności. 

Wnioski i znaczenie analizy indywidualnej

Dlatego to case study jest ważne nie tylko dla pani Janiny. Jest ważne dla wszystkich, którzy słyszeli kiedyś: „to było dawno”, „już nic się nie da zrobić”, „komornik sprzedał nieruchomość, więc sprawa jest zamknięta”. Nie. Niekiedy dopiero po latach widać, że wcześniejsze egzekucje nie wywołały takich skutków, jak twierdzi wierzyciel. Czasem dopiero analiza akt ujawnia, że przedawnienie nie zostało skutecznie przerwane. Bywa też, że wówczas okazuje się, iż utrata mieszkania nie była nieuchronnym skutkiem prawa, lecz rezultatem działań, które powinny zostać poddane ocenie sądu.

Liczymy na kolejną wygraną, tak jak w podobnych sprawach, w których kancelaria odnotowuje sukcesy. Każda sprawa wymaga jednak analizy konkretnych akt, dat, podstaw umorzeń i przebiegu egzekucji. Właśnie dlatego niedopuszczalne jest opieranie się na przypuszczeniach ani działanie na podstawie pamięci.

Jeżeli komornik sprzedał Ci mieszkanie, nawet wiele lat temu, to wcale nie musi oznaczać końca.Możemy przeanalizować Twoją sprawę, ocenić legalność dawnych egzekucji i sprawdzić, czy istnieją podstawy do dochodzenia odszkodowania za wyrządzoną szkodę oraz zadośćuczynienia. 

 

Vindigo Kancelaria Adwokacka Pietrak & Paździora prowadzi tego rodzaju sprawy 

w pełnym postępowaniu procesowym, a nie ogranicza się do działań wstępnych. Czas działa na korzyść tych, którzy chcą zamknąć temat. Dlatego warto sprawdzić akta, zanim ktoś po raz kolejny powie Ci, że jest już za późno.

adwokat Adam Pietrak

Adam Pietrak

Partner w Kancelarii Adwokackiej Vindigo Pietrak&Paździora Sp.p. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studiów Podyplomowych Uniwersytetu Łódzkiego (Wycena Nieruchomości). Wpisany na listę adwokatów prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi. Numer licencji: (LOD/Adw/1206)

Udostepnij post